Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kocie zabawy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kocie zabawy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 września 2014

Prześladowca


Kocie zabawy nieraz wyglądają jak naprawdę ostra walka. Ale u nas na szczęście wszystko kończy się dobrze. W każdym razie – dotychczas tak się kończyło. Koty się polubiły i nie ma w nich agresji. Często śpią razem, liżą sobie uszka, a nawet całe łebki. Kocio jednak momentami bywa nienasycony. Różnie się to kończy. Nieraz dostanie łapką po pysiu, nieraz tylko się gonią, a czasem Fruzia po prostu go ignoruje. Ale co by się nie działo, nikomu nie dzieje się krzywda, a oglądanie ich gonitw to niesamowita frajda. Którą chętnie się podzielę. J

(Swoją drogą, Kocio ma jednak te skłonności do stalkerstwa… :P).







środa, 27 sierpnia 2014

Kocie zapasy

Przestało mi wystarczać robienie zdjęć – zaczęłam kręcić filmiki. :P Ale miałam urodziny, dostałam w prezencie aparat z funkcją nagrywania filmów, to co sobie będę żałować? ;) (Kto bogatemu kociarzowi zabroni?). Na takie koty można się patrzeć godzinami. A jak miło będzie porównywać, jak koty urosną... Ciekawe, czy Kocio wytrzyma ten dynamit, na jaki zapowiada się Fruzia? J

(kliknij) Kocie zapasy